Wakacje z biurem podróży czy na własną rękę?

Podróże na własną rękę czy z biurem?Oczywiście wiemy jak przyjemnym czasem są wakacje. Co roku wykorzystujemy ten okres na podróże, wypoczynek i rekreację oraz regenerację sił na kolejny rok pracy lub nauki. Czasem podróżujemy na własną rękę lub z biurem podróży. Ta druga opcja ponosi za sobą jednak pewne zagrożenia o których wszyscy z nas słyszeli w tym sezonie.

Wybierając biuro podróży należy dogłębnie sprawdzić i przeanalizować ofertę, jeśli zdecydujemy się na jakieś konkretne miejsca wypoczynku to trzeba zacząć myśleć i sprawdzać wszystkie możliwości.

Na co zwracać uwagę powierzając nasze pieniądze:

  • Zakres i cena oferowanych usług

Na początku należy zwrócić uwagę na cenę, musimy przeanalizować czy ona zawiera wszystkie usługi (nocleg, zakres wyżywienia, usługi transportowe, dodatkowe atrakcje, ubezpieczenia i dodatkowe usługi). Jeżeli cena jest podana w obcej walucie to należałoby się spytać po jakim kursie będzie przeliczana dana suma (kurs Narodowego Banku Polskiego czy jakiegoś konkretnego banku).

  • Opinie na temat biura podróży

Druga kwestia na którą musimy zwrócić uwagę to samo biuro podróży. Należy sprawdzić opinie o jego działalności najlepiej w Internecie lub popytać znajomych. Czy wycieczki odbywały się bez żadnych kłopotów. Należy potwierdzić także czy dane biuro działa legalnie poprzez sprawdzenie czy należy do Polskiej Izby Turystyki. Na miejscu powinniśmy poprosić o wszelkie licencje  i zaświadczenia, które potwierdzą nam jego legalność.

  • Ubezpieczenie w czasie podróży

Pamiętajmy również o ubezpieczeniu naszego zdrowia, życia i bagażu. Sprawdźmy zatem jakie są jego warunki. N a ile zabezpiecza ewentualne straty materialne lub uszczerbki na zdrowiu. Szczególnie ważny temat ubezpieczeń jest w sytuacji gdy chcemy uprawiać sporty lub nurkowanie. Reguła niestety pokazuje, że biura chcą ubezpieczać turystów podróżujących z nimi w minimalnym stopniu, więc dodatkowe ubezpieczenie pozostaje w naszej gestii.

  • Czytamy regulaminy

Nie wszyscy wiedzą o tym , że jeśli nastąpią jakiekolwiek zmiany w warunkach regulaminu to możemy nowe warunki zaakceptować lub odrzucić. Jeśli je odrzucamy to zwrot pieniędzy przez biuro jest obowiązkowy. Umowa powinna zawierać wszelkie informacje o firmie czyli biurze podróży oraz nasze dane osobowe. Pamiętajmy o wszelkich tzw. kruczkach. Czytajmy nie tylko umowę ale także drobny druczek pod umową w którym mogą być zapisane pewne niuanse mogące nam utrudnić np. reklamację albo ewentualny zwrot pieniędzy.

  • Składamy reklamacje

Jeśli znajdziemy się w jakiejś kłopotliwej sytuacji podczas wczasów to należy od razu zwrócić się z tym do biura podróży, zazwyczaj do jego przedstawiciela na miejscu czyli Rezydenta. Biuro powinno od razu interweniować i rozwiązywać wszelkie problemy na miejscu i od ręki. Reklamacja standardowo rozpatrywana jest w ciągu 30 dni, w przypadku gdy nam coś nie podobało się np. miejsce pobytu czy jedzenie itp. I jeszcze jedna ciekawostka -jeśli firma przez ten czas nie wyśle pisemnej informacji na naszą reklamację to automatycznie uznajemy ją za przyjętą. Pamiętajmy, że reklamacja jest jednym z narzędzi umożliwiający zwrot naszych pieniędzy wydanych na podróż wtedy gdy poziom usługi będzie  niezgodny z regulaminem.

  • Najpopularniejsze miejsca

W ciągu ostatnich kilku lat najchętniej odwiedzane przez turystów zorganziowanych czyli korzystających z biur podróży są Egipt, Turcja, Grecja, Brazylia. Porozumiewanie się tam w języku angielskim powinno przebiegać bez większych problemów.  Z wyjazdów do Egiptu kosrzystają głównie osoby nurkujące lub uprawiające kitesurfing, tam też bardzo często można dogadać się w języku polskim. Stanowimy jedną z najliczniejszych grup odwiedzających to Państwo, dlatego Egipcjanie znani poligloci nauczyli się naszego języka.

Reasumując, zakup wczasów to nie jest prosta droga od wyboru oferty po sam wyjazd. Należy bardzo dokładnie przeczytać całość danej umowy i regulaminy. A w razie pytań, przeanalizować całość oferty z pracownikiem biura. Dzięki temu możemy liczyć na udane wakacje.